Tom Tom (just_tom) wrote,
Tom Tom
just_tom

Оскорбление религиозных чувств в польском законодательстве

Это к нашему разговору с ira где-то в комментах - уже не помню где, поэтому даю отдельным постом ответ моего аспиранта-юриста на мой вопрос о том, должны ли для заведения дела по соответствующей статье польского УК существовать конкретные пострадавшие, или достаточно самого противозаконного действия, как, например, в случае управления автомобилем в пьяном виде. Наша переписка представлена под катом на языке оригинала, суть ответа сводится к тому, что такой тип преступления - т.н. материальный, т.е. обязательно должны быть его последствия (в данном случае наличие потерпевших с оскорблёнными чувствами). Дело заводят или на основании их заявления, или по инициативе прокуратуры, которой пришлось бы самой искать потерпевших. По целому ряду причин прокуратура, как правило, старается по собственной инициативе в такие дела не влезать.


Czy po to, aby przestępstwo albo wykroczenie było ścigane z urzędu, zawsze muszą istnieć konkretni poszkodowani? Na chłopski rozum wydaje się, że nie, bo np. przy prowadzeniu samochodu po pijanemu (kiedy nie doszło do wypadku) czy przy posiadaniu narkotyków trudno wskazać konkretnego poszkodowanego. Pytanie na zasadzie zaspokojenia ciekawości, powstało w ramach rozmów o sprawie Pussy Riot. Jest taki art. 196 polskiego k.k.: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” Jest, jak rozumiem, ścigane z urzędu. Czy muszą istnieć konkretne obrażone osoby, czy jakby domyślnie zakłada się, że takie będą?

- W przypadku każdego przestępstwa ściganego z na wniosek pokrzywdzonego musi istnieć osoba, która doznała szkody lub została pokrzywdzona (krzywda moralna) wskutek popełnienia czynu zabronionego, natomiast nie jest tak w każdym przypadku przestępstwa ściganego z urzędu. Przykładowo spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym, wodnym, czy powietrznym jest ścigane z oskarżenia publicznego, z urzędu, natomiast nie występuje tutaj pokrzywdzony, gdyż nie jest to przestępstwo skutkowe. Jakkolwiek czyn z art. 196 k.k. jest przestępstwem ściganym z oskarżenia publicznego i z urzędu, to w tym wypadku muszą istnieć konkretne osoby pokrzywdzone (sensu largo, nie w rozumieniu k.k.) Wynika to z faktu, że przedmiotem ochrony jest tutaj nie Bóg, a uczucia religijne, a zatem dopiero w momencie ich urażenia dochodzi do znieważenia przedmiotu czci religijnej. Przestępstwo to jest bowiem powszechne i skutkowe. Przyznam, że w tym przypadku, jak prawie zawsze, istnieje spór w doktrynie, choć przedstawiony powyżej pogląd przeważa. Również różna jest kwalifikacja w poszczególnych krajach.

Dziękuję serdecznie za szczegółową odpowiedź. Mam tylko takie pytanie uzupełniające: w jaki sposób ustala się (w Polsce), że istnieją konkretne osoby pokrzywdzone w związku z obrazą uczuć religijnych? Muszą zgłosić cię do organów ścigania z oświadczeniem? Czy te organy mogą same zrobić rozeznanie, czy ktoś nie został pokrzywdzony? Jakoś inaczej?

- Sprawa ustalenia tego, czy istnieją konkretne osoby pokrzywdzone w związku z obrazą uczuć religijnych, leży co do zasady po stronie tych osób. Jednak czyn z art. 196 k.k. jest przestępstwem ściganym z oskarżenia publicznego i z urzędu, a zatem prokurator generalnie sam może wszcząć postępowanie. Natomiast tym wypadku wydaje się, że muszą jednak istnieć konkretne osoby pokrzywdzone. Sprawa jak zwykłe budzi spory. Rozmawiałem z sędzią, który wskazał na podobny casus Nieznalskiej i genitaliów umieszczonych na krucyfiksie oraz Nergala Darskiego z Behemota, który w czasie koncertu podarł biblie. W tym drugim przypadku sprawa była o tyle zabawna, gdyż w roli pokrzywdzonych wystąpiły osoby, które nie uczestniczyły w koncercie. Dlatego musiały dodatkowo zapoznać się z relacją, czy nagraniem, żeby dokonać aktu obrażenia... Z tego co wiem prokuratorzy posiadają pewne uprawnienia do działania bez zgłoszenia się osób pokrzywdzonych, niemniej unikają tego w obawie o pojawienie się zarzutów opresyjności i nadgorliwości oraz najzwyczajniej w świecie nie szukają dodatkowej pracy i związanych z tym problemów. Ostatnio w sprawie Amber Gold też pojawiły się zarzuty, że prokuratura powinna działać wcześniej, tyle, ze nie było pokrzywdzonych do czasu niewypłacenia należnych zobowiązań, niemniej formalnie uprawnienia do wszczęcia postępowania istniały.
Tags: polska
Subscribe
  • Post a new comment

    Error

    Anonymous comments are disabled in this journal

    default userpic

    Your reply will be screened

    Your IP address will be recorded 

  • 5 comments